Eh… ja i moje ambitne plany. Założyłam sobie, że wstanę wcześnie rano, by podziwiać ptaki rozgadane, latające nad bagnem, które tonąć będzie w promieniach ciepłego słońca. Taaa… może następnym razem. Wstać rzeczywiście wstałam i wyjechałam o 6:15… ale tabunów ptaków nie uświadczyłam. Pewnie tak jak i większość normalnych istot, ptaki również nie są fankami deszczowej, zimnej pogody. Teraz to wiem. Gdy jest góra 4 stopnie i mży - wtedy się śpi. Ale nie ja! Na wieży widokowej dziarsko wyciągnęłam kieszonkową lornetkę, rzutem na taśmę nabytą w piątek wieczorem przed wyjazdem… wyjęłam i nic :) może gdzieś tam jakiś bociek, może gdzieś tam coś tam jeszcze przeleciało… ale definitywnie obserwacje ptaków uprawiałam w sposób wielce nieprofesjonalny. Schodząc z wieży spotkałam trójkę osób, wyposażonych w potężne lunety. Zapytałam ich co robię nie tak, że nie mogę trafić na ptaki - przecież jest dobra pora roku i dnia i nawet mam mikro lornetkę… Jeden z nich odpowiedział, że … w tym miejscu, to ...
na dłużej w kebale zatrzymam się w drodze powrotnej - teraz uderzyłam jeszcze troszkę dalej na południe (już dalej na południe nie pojadę - dalej jest rwanda - next time) i jestem nad jeziorem bunyonyi. wyobraź sobie wulkaniczną dolinę. wyobraź sobie wzgórza porośnięte częściowo lasem a częściowo przerobione na schodkowe pola uprawne. wyobraź sobie dolinę, której dno wypełnione jest wodą. wobraź sobie 27 wysepek na jednym jeziorze. i ptaki, wyobraź sobie ptaki różnych kolorów i kwiaty. tu właśnie jestem.
gdy tu przyjechałam nie mogłam uwierzyć, że na ziemi są takie piękne miejsca. najbardziej dobitym dowodem na to, że jest tu pięknie jest to, że możesz leżeć na łóżku w swoim pokoju i leniwie spoglądać przed siebie i jednocześnie patrzeć na jezioro :) i jest pomost i woda jest (prawie) krystalicznie czysta i nie ma w niej ani krokodyli, ani węży ani jakiś zarazków o niecnych planach wobec stanu zdrowia twojej skóry, więc można się bezkarnie kąpać :) i wzdłuż brzegu w różnych miejscach porozstawiane są krzesła, leżaki, kanapy, zadaszenia, setki sposobów na miłe spędzenie czasu.
być tu samej w tym raju to zbrodnia. to takie miejsce, którym chcesz się dzielić z najbliższą osobą. więc trochę jednak cierpię pośród tego całego mojego egzaltowanego entuzjazmu, który żywię dla tego miejsca.
| tak właśnie wygląda zuza, która się bardzo bardzo cieszy, z tego gdzie trafia w trakcie tej wycieczki :) |
być tu samej w tym raju to zbrodnia. to takie miejsce, którym chcesz się dzielić z najbliższą osobą. więc trochę jednak cierpię pośród tego całego mojego egzaltowanego entuzjazmu, który żywię dla tego miejsca.
Komentarze
Prześlij komentarz