Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą małe dolomity

Biebrzański Park Narodowy - po raz drugi

Eh… ja i moje ambitne plany. Założyłam sobie, że wstanę wcześnie rano, by podziwiać ptaki rozgadane, latające nad bagnem, które tonąć będzie w promieniach ciepłego słońca. Taaa… może następnym razem. Wstać rzeczywiście wstałam i wyjechałam o 6:15… ale tabunów ptaków nie uświadczyłam. Pewnie tak jak i większość normalnych istot, ptaki również nie są fankami deszczowej, zimnej pogody. Teraz to wiem. Gdy jest góra 4 stopnie i mży - wtedy się śpi. Ale nie ja! Na wieży widokowej dziarsko wyciągnęłam kieszonkową lornetkę, rzutem na taśmę nabytą w piątek wieczorem przed wyjazdem… wyjęłam i nic :) może gdzieś tam jakiś bociek, może gdzieś tam coś tam jeszcze przeleciało… ale definitywnie obserwacje ptaków uprawiałam w sposób wielce nieprofesjonalny. Schodząc z wieży spotkałam trójkę osób, wyposażonych w potężne lunety. Zapytałam ich co robię nie tak, że nie mogę trafić na ptaki - przecież jest dobra pora roku i dnia i nawet mam mikro lornetkę… Jeden z nich odpowiedział, że … w tym miejscu, to ...

Day 18 - Ogrodzieniec - Małe Dolomity "Przyciąganie"

Mocny start dnia - zwiedzamy Ogrodzieniec . Idealnie wyrabiamy się w czasie i znajdujemy się w środku, nim do wejścia ustawi się długa kolejka. Po prostu - kupujemy bilet i wchodzimy. Gdy wychodzimy, widzimy już wężyk na kilkadziesiąt osób. Cieszę się, że nie spinaliśmy się wczoraj ze zwiedzaniem, tylko podążyliśmy za potrzebą ciała (ciepło i odpoczynek) i w ten sposób dzisiaj mogliśmy o poranku spijać śmietankę, w słońcu, nie zmąceni tłumami. #dobradecyzja #dwawjednym Sam zamek? Sztos! Piękny. Ogromny. Ta bulwiasta skała, na której został wzniesiony, ma w sobie coś nie z tej planety. Kosmicznego waloru temu miejscu dodaje dekoracja, która pozostała tu po ślubie lub weselu.  Coś ewidentnie musiało się tu niedawno odbywać. Biały podest z krzesełkami, który wcześniej musiał być sceną dla jakiejś wiekopomnej chwili, podczas naszej wizyty został na moment w 100% opanowany przez szkolną wycieczkę :) The time is now śpiewała Moloko .  W temacie „momentów", zbiegów okoliczności i pr...