Eh… ja i moje ambitne plany. Założyłam sobie, że wstanę wcześnie rano, by podziwiać ptaki rozgadane, latające nad bagnem, które tonąć będzie w promieniach ciepłego słońca. Taaa… może następnym razem. Wstać rzeczywiście wstałam i wyjechałam o 6:15… ale tabunów ptaków nie uświadczyłam. Pewnie tak jak i większość normalnych istot, ptaki również nie są fankami deszczowej, zimnej pogody. Teraz to wiem. Gdy jest góra 4 stopnie i mży - wtedy się śpi. Ale nie ja! Na wieży widokowej dziarsko wyciągnęłam kieszonkową lornetkę, rzutem na taśmę nabytą w piątek wieczorem przed wyjazdem… wyjęłam i nic :) może gdzieś tam jakiś bociek, może gdzieś tam coś tam jeszcze przeleciało… ale definitywnie obserwacje ptaków uprawiałam w sposób wielce nieprofesjonalny. Schodząc z wieży spotkałam trójkę osób, wyposażonych w potężne lunety. Zapytałam ich co robię nie tak, że nie mogę trafić na ptaki - przecież jest dobra pora roku i dnia i nawet mam mikro lornetkę… Jeden z nich odpowiedział, że … w tym miejscu, to ...
Zastanawiam się, jak pisać o osobach, u których zatrzymujemy się w gościnie i na nocleg w Iranie. Tutaj couchsurfing jest oficjalnie zabroniony. Nie powstrzymuje to jednak setek Irańczyków i Iranek do udzielania się w tym serwisie społecznościowo-noclegowym. Co ciekawe - facebook jest filtrowany i ocenzurowany a couchsurfing, który dużo skuteczniej umożliwia zawieranie bliskich kontaktów z osobami z zagranicy nie. Wydaje mi się to absurdalnym paradoksem, że w kraju, w którym gościnność tak mocno wpisana jest w lokalną kulturę, zabrania się goszczenia.
Szczegóły techniczne:
1. Facebook jest filtrowany. Bez nakładki VPN na przeglądarkę ta strona się nie otworzy. Na podobnych zasadach nie zadziała blogspot (czytaj: wszelkie blogi podróżnicze, z których w drodze czerpiemy informacje i inspiracje oraz ten blog, który obecnie czytasz) a także youtube, twitter i inne media społecznościowe. A jednak wszystkie osoby, które spotykamy mają profil na fejsie i korzystają z wyżej wymienionych stron. Jednym z rozwiązań, z którego korzystam, które co prawda nie działa w 100% niezawodnie jest nakładka na chroma lub firefoxa Browsec (inne polecane to np. ZenMate) (update: te rozwiązania przestały mi działać, na ubuntu nie znalazłam nic, co by mi zadziałało. Jednak działają sprawnie apki na androida, np. Free VPN). Po włączeniu szyfrowania nie można ustalić skąd się logujesz do internetu = nie można zablokować ci strony, bo nikt nie wie że jesteś w Iranie.
2. Korzystając z coucha warto i tak mieć namierzony hotel w danym mieście (znać jego nazwę, adres i jak się do niego dostać plus przybliżoną cenę za pokój). Przydaje się to w tych wszystkich sytuacjach, kiedy pytają cię o miejsce, w którym się zatrzymujesz a ty nie możesz powiedzieć, że "u Hassana" (np. przy kupnie karty SIM, podczas rozmów z przypadkowymi osobami na ulicy itp.).
p.s. Instagram i couchsurfing działa bez zarzutów - dziura w systemie?
Szczegóły techniczne:
1. Facebook jest filtrowany. Bez nakładki VPN na przeglądarkę ta strona się nie otworzy. Na podobnych zasadach nie zadziała blogspot (czytaj: wszelkie blogi podróżnicze, z których w drodze czerpiemy informacje i inspiracje oraz ten blog, który obecnie czytasz) a także youtube, twitter i inne media społecznościowe. A jednak wszystkie osoby, które spotykamy mają profil na fejsie i korzystają z wyżej wymienionych stron. Jednym z rozwiązań, z którego korzystam, które co prawda nie działa w 100% niezawodnie jest nakładka na chroma lub firefoxa Browsec (inne polecane to np. ZenMate) (update: te rozwiązania przestały mi działać, na ubuntu nie znalazłam nic, co by mi zadziałało. Jednak działają sprawnie apki na androida, np. Free VPN). Po włączeniu szyfrowania nie można ustalić skąd się logujesz do internetu = nie można zablokować ci strony, bo nikt nie wie że jesteś w Iranie.
2. Korzystając z coucha warto i tak mieć namierzony hotel w danym mieście (znać jego nazwę, adres i jak się do niego dostać plus przybliżoną cenę za pokój). Przydaje się to w tych wszystkich sytuacjach, kiedy pytają cię o miejsce, w którym się zatrzymujesz a ty nie możesz powiedzieć, że "u Hassana" (np. przy kupnie karty SIM, podczas rozmów z przypadkowymi osobami na ulicy itp.).
p.s. Instagram i couchsurfing działa bez zarzutów - dziura w systemie?
Komentarze
Prześlij komentarz