Eh… ja i moje ambitne plany. Założyłam sobie, że wstanę wcześnie rano, by podziwiać ptaki rozgadane, latające nad bagnem, które tonąć będzie w promieniach ciepłego słońca. Taaa… może następnym razem. Wstać rzeczywiście wstałam i wyjechałam o 6:15… ale tabunów ptaków nie uświadczyłam. Pewnie tak jak i większość normalnych istot, ptaki również nie są fankami deszczowej, zimnej pogody. Teraz to wiem. Gdy jest góra 4 stopnie i mży - wtedy się śpi. Ale nie ja! Na wieży widokowej dziarsko wyciągnęłam kieszonkową lornetkę, rzutem na taśmę nabytą w piątek wieczorem przed wyjazdem… wyjęłam i nic :) może gdzieś tam jakiś bociek, może gdzieś tam coś tam jeszcze przeleciało… ale definitywnie obserwacje ptaków uprawiałam w sposób wielce nieprofesjonalny. Schodząc z wieży spotkałam trójkę osób, wyposażonych w potężne lunety. Zapytałam ich co robię nie tak, że nie mogę trafić na ptaki - przecież jest dobra pora roku i dnia i nawet mam mikro lornetkę… Jeden z nich odpowiedział, że … w tym miejscu, to ...
Dzisiaj w Esfahanie ugotowaliśmy wspólnie kashke bademjan. Jest to chyba jedyna popularna i tradycyjna potrawa irańska bez mięsa. Jej smak zapamiętam na długo (nie tylko dlatego, że jemy ją co drugi dzień) - jest po prostu bardzo smaczna. Tego przepisu nie znajdziesz w przewodniku, ale nie martw się - po powrocie będę chciała dzielić się nim ze znajomymi :)
Głównym składnikiem jest bakłażan, ale swoją wyjątkowość przepis zawdzięcza "kashk'owi" - czymś na pograniczu przeterminowanego jogurtu i serwatki połączonej z serkiem topionym gouda. Dokładne przywołanie smaku kashke bademjan w Polsce może być utrudnione właśnie ze względu na brak tego drugiego składnika. Ale że w Kuchniach Świata nie będzie? :)
Najfajniejsze w tym wszystkim było to, że przygotowywaliśmy to danie w 10 osób. My, znajomi Ahmada i trójka Szwajcarów. Przypadkowa mieszanka ludzi - efekt smakowity. Ani obieranie paru kilogramów bakłażana ani szatkowanie cebuli nie jest w takim gronie uciążliwe. I smakuje wybornie.
| Zdjęcie z bloga: http://persianmama.com/eggplant-and-walnut-dip-kashke-bedemjan/ na którym znajdziesz przepis na jedną z wersji kashke bademjan :) |
Głównym składnikiem jest bakłażan, ale swoją wyjątkowość przepis zawdzięcza "kashk'owi" - czymś na pograniczu przeterminowanego jogurtu i serwatki połączonej z serkiem topionym gouda. Dokładne przywołanie smaku kashke bademjan w Polsce może być utrudnione właśnie ze względu na brak tego drugiego składnika. Ale że w Kuchniach Świata nie będzie? :)
Najfajniejsze w tym wszystkim było to, że przygotowywaliśmy to danie w 10 osób. My, znajomi Ahmada i trójka Szwajcarów. Przypadkowa mieszanka ludzi - efekt smakowity. Ani obieranie paru kilogramów bakłażana ani szatkowanie cebuli nie jest w takim gronie uciążliwe. I smakuje wybornie.
Mniam!
Komentarze
Prześlij komentarz