Eh… ja i moje ambitne plany. Założyłam sobie, że wstanę wcześnie rano, by podziwiać ptaki rozgadane, latające nad bagnem, które tonąć będzie w promieniach ciepłego słońca. Taaa… może następnym razem. Wstać rzeczywiście wstałam i wyjechałam o 6:15… ale tabunów ptaków nie uświadczyłam. Pewnie tak jak i większość normalnych istot, ptaki również nie są fankami deszczowej, zimnej pogody. Teraz to wiem. Gdy jest góra 4 stopnie i mży - wtedy się śpi. Ale nie ja! Na wieży widokowej dziarsko wyciągnęłam kieszonkową lornetkę, rzutem na taśmę nabytą w piątek wieczorem przed wyjazdem… wyjęłam i nic :) może gdzieś tam jakiś bociek, może gdzieś tam coś tam jeszcze przeleciało… ale definitywnie obserwacje ptaków uprawiałam w sposób wielce nieprofesjonalny. Schodząc z wieży spotkałam trójkę osób, wyposażonych w potężne lunety. Zapytałam ich co robię nie tak, że nie mogę trafić na ptaki - przecież jest dobra pora roku i dnia i nawet mam mikro lornetkę… Jeden z nich odpowiedział, że … w tym miejscu, to ...
W końcu! Tak jak Adam przed wyjazdem do Maroka czekał na wieczór opowieści, tak ja czekałam na podróż pociągiem do Casablanki. Pewne rzeczy trudno wytłumaczyć - w jeżdżeniu pociągiem jest coś super.
Oba dworce są nowoczesne i piękne
(odnawiane z okazji COP22 - konferencji klimatycznej, którą Maroko gościło trzy lata temu). Te elementy, które łączą współczesny design i tradycyjne zdobienia są szczególnie fajne: wielki miedziany, ażurowy żyrandol o geometrycznych kształtach, ażurowy sufit, ażurowe ściany, dach.
A same pociągi w standardziej europejskim - w drugiej klasie przedziały x8 lub wagony bezprzedziałowe. Miejscówki przydzielone wraz z kupnem biletu. Konduktor skanuje QR kody na biletach. Jedzie się płynnie, jest dużo miejsca na nogi i ładne widoki za oknem. Małe radości.
...No i cappucino na migdałowym, na dworcu w Casablance. Nie mogłam sobie odmówić :)
Oba dworce są nowoczesne i piękne
(odnawiane z okazji COP22 - konferencji klimatycznej, którą Maroko gościło trzy lata temu). Te elementy, które łączą współczesny design i tradycyjne zdobienia są szczególnie fajne: wielki miedziany, ażurowy żyrandol o geometrycznych kształtach, ażurowy sufit, ażurowe ściany, dach.
A same pociągi w standardziej europejskim - w drugiej klasie przedziały x8 lub wagony bezprzedziałowe. Miejscówki przydzielone wraz z kupnem biletu. Konduktor skanuje QR kody na biletach. Jedzie się płynnie, jest dużo miejsca na nogi i ładne widoki za oknem. Małe radości.
...No i cappucino na migdałowym, na dworcu w Casablance. Nie mogłam sobie odmówić :)


Komentarze
Prześlij komentarz